PRZYGOTUJCIE DROGĘ PANU, JEMU PROSTUJCIE ŚCIEŻKI
LITURGIA SŁOWA:

Pierwsze Czytanie:

Pocieszcie, pocieszcie mój lud! mówi wasz Bóg. Przemawiajcie do serca Jeruzalem i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość jego odpokutowana, bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób za wszystkie swe grzechy, Głos się rozlega: Drogę dla Pana przygotujcie na pustyni, wyrównajcie na pustkowiu gościniec naszemu Bogu! Niech się podniosą wszystkie doliny, a wszystkie góry i wzgórza obniżą; równiną niechaj się staną urwiska, a strome zbocza niziną gładką. Wtedy się chwała Pańska objawi, razem ją wszelkie ciało zobaczy, bo usta Pańskie to powiedziały. Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny w Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: Oto wasz Bóg! Oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie jak pasterz pasie On swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie. (Iz 40,1-5.9-11)

Psalm:

REFREN: Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie

Będę słuchał tego, co mówi Pan Bóg:
oto ogłasza pokój ludowi i świętym swoim.
Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie dla tych, którzy się Go boją,
i chwała zamieszka w naszej ziemi.

Spotkają się ze sobą łaska i wierność,
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie,
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Pan sam obdarzy szczęściem,
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Przed Nim będzie kroczyć sprawiedliwość,
a śladami Jego kroków zbawienie. (Ps 85,9-14)

Drugie Czytanie:

Umiłowani, niech to jedno nie będzie dla was tajne, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień. Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy - bo niektórzy są przekonani, że Pan zwleka - ale On jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia. Jak złodziej zaś przyjdzie dzień Pański, w którym niebo ze świstem przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią, a ziemia i dzieła na niej zostaną znalezione. Skoro to wszystko w ten sposób ulegnie zagładzie, to jakimi winniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności, gdy oczekujecie i staracie się przyśpieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo zapalone pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią. Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkała sprawiedliwość. Dlatego, umiłowani, oczekując tego, starajcie się, aby /On/ was zastał bez plamy i skazy - w pokoju. (2 P 3,8-14)

Ewangelia:

Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. Jak jest napisane u proroka Izajasza: Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, Jemu prostujcie ścieżki. Wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając /przy tym/ swe grzechy. Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. I tak głosił: Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym. (Mk 1,1-8)

ROZWAŻANIA:

PRZYGOTUJCIE DROGĘ PANU, JEMU PROSTUJCIE ŚCIEŻKI

Św. Marek rozpoczyna pisać swoją Ewangelię od nawiązania do Starego Testamentu, a konkretnie przytacza słowa proroka Izajasza nazywanego niekiedy Ewangelistą Starego Testamentu. Cytowany wyżej fragment - wg Ewangelisty - odnosi się przede wszystkim do życia i działalności Jana Chrzciciela, będącego wysłańcem samego Boga. Jego życiowa misja, (którą spełnił w 100%) polegała na przygotowaniu idących do Niego ludzi na spotkanie z mającym dopiero nadejść Mesjaszem.

Jan nie chodził po wioskach i miastach - gdzie inni przede wszystkim liczyliby na Jego miejscu na pozyskanie słuchaczy - ale pozostawał na pustyni. Nie mając wielkich możliwości technicznych, jak my mamy dzisiaj, po prostu poprzez słowo, praktykowaną ascezę i autentyzm życia wzywał do prostowania ścieżek , którymi pragnie kroczyć na ziemi Jezus Chrystus. I jeszcze dziwniejsze jest to, że niekiedy ostre "cięte" Janowe słowa kierowane do słuchających wywoływały poruszenia sumień, gdyż jak pisze Ewangelista: Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając /przy tym/ swe grzechy (Mk 1,5). Jakże to dalekie od naszych czasów, kiedy to słowa kapłana wzywające do opamiętania są tak często lekceważone! Mimo, że było to coś w rodzaju publicznej spowiedzi, nie było to związane z sakramentalnym odpuszczeniem grzechów. Dokonywane zaś w rzece obmycia wodą, których dokonywał ten Boży wysłannik stanowiły zewnętrzny znak uwolnienia od wzajemnej nienawiści oraz gniewu.

Mimo, że w swoim przekazie podawał słuchającym Go ludziom, jaki będzie sposób działania Mesjasza - "proces" poznawania Chrystusa przez Jego najbliższych uczniów trwał nie tylko kilka tygodni czy miesięcy, ale kilka lat! A nawet ten upragniony syn św. Elżbiety i Zachariasza miał chwile zawahań - mówi nam o tym dalsza historia jego życia, gdy znalazł się w królewskim więzieniu. A jednak nawet wtedy nie zdradził Chrystusa, lecz oddał za Niego i Prawdę w którą wierzył swoje życie.

Jan Chrzciciel, mimo posiadania przeświadczenia znaczenia swojej misji znał swoje miejsce - wiedział, że tylko poprzedza Kogoś znacznie ważniejszego. Wymagało to wielkiej pokory z Jego strony... To właśnie ta piękna cecha sprawiła, że mógł niedługo potem potrafił wyznać: Trzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał (J 3,30) Czy potrafię kierować ludzi do Chrystusa niemal niedostrzegalnie, jak to czynił wielki Prorok znad Jordanu?

ks. Adam Lota

© Christus Rex 2005